Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Blacha, szyby, lampy itd.
Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 01:39

sylwekk
Wprawdzie propozycja testu jest podjęciem rękawicy rzuconej przez Piotra, ale to żaden problem - możemy też podziałać.

Aby ustalić zasady zabawy potrzebuję wiedzieć, czy masz możliwość mycia ręcznego 1-2 razy w tygodniu, albo chociaż jak auto się zabrudzi. Czy w ogóle masz możliwość mycia ręcznego (rękawica z mikrofibry, dwa wiadra, bieżąca woda). Jeśli nie, to jak myjesz auto i jak często? Kto będzie robił polerkę auta? Lakiernik, czy ktoś kto zajmuje się robieniem korekty lakieru? Czym? 3M, Menzerna, inne, czy np. Farecla? Czy masz miejsce (np. odpowiednio duży garaż), w którym możemy nałożyć wosk. Oczywiście najpierw umyć auto, osuszyć, odtłuścić. A może po prostu zrobi to ktoś kto Ci będzie robił polerkę. Możemy też zrobić polerkę u mnie w Koninie. Mogę porozmawiać z chłopakami, żeby zaproponowali jakąś sensowną cenę. Resztę możemy zrobić my, choć jak znam chłopaków, to pewnie pomogą przy reszcie etapów też. :)

Bartos
Kilka słów o glince.

Należy zaznaczyć, że jest 5 podstawowych czynności związanych z pielęgnacją lakieru:
- mycie
- oczyszczenie lakieru, przygotowanie powierzchni, usuwanie/krycie mikrorysek, swirli itp.
- polerowanie (ale nie polerowanie w sensie korekta lakieru)
- zabezpieczenie lakieru
- konserwacja/szybka pielęgnacja.

Skupiamy się na części punktu drugiego, czyli oczyszczaniu lakieru.

Należy rozróżnić mycie od czyszczenia lakieru.
Mycie - to proces mający na celu usunięcie z auta luźnego brudu (kurz, zabrudzenia drogowe, błoto itp.).
Czyszczenie - to proces dużo szerszy i głębszy. Skupiam się teraz tylko na lakierze. Czyszczenie ma na celu usunięcie z lakieru mocno przyspojonego brudu (niewidocznego gołym okiem). Ten brud jest wyczuwalny palcami, dłonią. Kiedy przesuwamy suchą dłonią po lakierze, czujemy pewną szorstkość, matowość i słychać charakterystyczne szumienie. Kiedy wyglinkujemy fragment lakieru i ponownie przesuwamy dłonią, tym razem z wyczyszczonego fragmentu na nie wyczyszczony, wyraźnie słychać, kiedy szumi, a kiedy cichnie. To jedna z cech. Jeden ze sposobów na ocenę - glinkować, czy nie.

Czym jest ten brud?
Brud, który osiada i "wbija się" w lakier, to m.in. zanieczyszczenia pochodzenia organicznego (soki z drzew, owadzie odchody itd.) i nieorganicznego, przemysłowego np. pyły z kominów przemysłowych (agresywne, chemiczne), kwaśne deszcze, rozpylone spalone i niespalone paliwo lotnicze, drogowe np. krzemionka, sadza, smoła (są lepsze sposoby na usunięcie niż glinką), lotna rdza pochodząca z pyłu hamulcowego (kilka słów o lotnej rdzy i jej usuwaniu poniżej) i cała masa innych. Glinka usuwa również stare woski, choć do tego lepiej jest użyć np. http://carchem.pl/pl/p/CarChem-Traffic- ... centrat/22
Glinkę można również używać do dogłębnego czyszczenia szyb.

Co ten brud robi?
Ten brud oprócz tego, że "żre" lakier, to jeszcze powoduje jego matowienie. Raz, że "żrąc" utlenia i matowi lakier. A dwa powstała warstwa milionów mikrodrobinek rozprasza światło odbite. Pamiętacie z fizyki odbicie światła od powierzchni?

Obrazek

Kiedy powierzchnia jest idealnie (w teorii) gładka jak np. w przypadku lustra, mamy piękne odbicie. Kąt odbicia jest równy kątowi padania. Jak na obrazku a). Kiedy na lakierze mam masę mikrosyfków (lub mikrorysek, ale te usuwa się inaczej), to odbicie, a raczej rozproszenie światła wygląda jak na obrazku b). Wtedy mamy do czynienia z powierzchnią matową.

Ten brud na lakierze wygląda tak:

Obrazek

Czym jest glinka?
Glinka, to mieszanina masy plastycznej z mikrodrobinkami korundu. Tak korundu. Tak, od korundu twardszy jest tyko diament. Tak, korundem można bardzo zarysować kwarc, stal, ostrze noża, szkło, a co dopiero lakier. Nawet oryginalny, twardy jak w BMW.
Czy glinka jest zatem bezpieczna dla lakieru? Tak, jest bezpieczna dla lakieru. Pod warunkiem stosowania zgodnie z przeznaczeniem, nie eksperymentowania i nie oszczędzania.

3 ważne sprawy przy glinkowaniu.
Jeśli glinka upadnie, wyrzuć ją. Nigdy nie używaj jej ponownie na lakierze, bo go porysujesz.
Używaj dedykowanego lubrykantu. Nie daj się namówić na pomysły z cyklu: - "ja używam kilka kropli szamponu z wodą i jest ok".
Stosuj delikatny nacisk. Tylko tyle, żeby glinka przesuwała się po lakierze. Tylko tyle, żeby Ci nie upadła. Nie trzyj nią, nie wcieraj, nie szoruj.

Są różne glinki.
Tak są różne glinki. Skupię się na dwóch, które mam w ofercie. Żółta i niebieska.
Żółta jest miękka, delikatna i stosuje się ją przy bieżącym oczyszczaniu lakieru. Trzeba się trochę więcej napracować, ale jest bezpieczna dla lakieru.
Niebieska jest twardsza, ma więcej materiału ściernego (korundu) i stosuję się ją przed planowaną korektą lakieru. Oczyszcza szybciej, ale może matowić lakier. Przed korektą nie stanowi to problemu, ale jeśli nie planujemy korekty, to tą glinką możemy sobie narobić bałaganu.

Do glinki wrócę za chwilę.

Kolejność prac przy oczyszczaniu lakieru (zwanym też dekontaminacją):
- mycie (o myciu też mogę napisać kilka słów :D )
- zmywanie smoły
http://carchem.pl/pl/p/CarChem-Tar-and- ... lakieru/20
Obrazek
- usuwanie lotnej rdzy, drobinek żelaza pochodzących z pyłu hamulcowego - deironzacja
http://carchem.pl/pl/p/CarChem-Iron-Rem ... na-rdze/41
Obrazek
- glinkowanie.
Potem można przystąpić do kolejnych czynności.

Jak glinkować?
Jeśli chcesz pominąć usuwanie smoły, czy deironizację - ok. Ale ZAWSZE najpierw umyj dokładnie, ręcznie samochód. Samo opryskanie myjką ciśnieniową, to nie jest mycie. Glinkowanie należy wykonywać jak jest ciepło. Nie zimno, nie gorąco. Najlepiej około 18-25 stopni C.
- urwij mały kawałek glinki, zagnieć go kilka-kilkanaście razy podobnie jak zagniatałeś plastelinę w przedszkolu (jeśli nie zagniatałeś plasteliny w przedszkolu lub nie chodziłeś do przedszkola też dasz radę ;D ) i uformuj krążek około 5 cm,
- rozpyl lubrykant na lakier - kwadrat o boku około 30-40 cm, maksymalnie na szerokość Twoich ramion (taki obszar wygodnie się ogarnia)
- zawiń krawędź glinki tak, żeby go włożyć między wskazujący i środkowy palec (ułatwia to trzymanie glinki i mocno ogranicza jej upuszczenie), połóż dłoń z glinką na lakierze i zacznij przesuwać glinkę po lakierze - delikatnie, bez nacisku większego niż wynika to z trzymania glinki
- można wykonywać szybkie ruchy
- najlepiej wykonywać proste posuwisto-zwrotne ruchy i powoli przesuwać się od jednego do drugiego boku kwadratu
- potem zmiana i te same ruchy, ale pod kątem prostym do wcześniejszych (pozwoli to nie przegapić żadnego miejsca)
- sprawdź, czy glinka jest brudna, jeśli tak, obróć ją na drugą stronę
- powtórz czynności
- jeśli glinka jest brudna, zagnieć ja na pół, i na pół, i na pół... uformuj krążek i jedź dalej.
Kiedy skończyć glinkowanie danego obszaru? Jak glinka jest czysta i przesuwa się po lakierze zdecydowanie lżej niż na początku. Niemal bez oporu. Jeśli tak jest, wytrzyj mikrofibrą zrobiony fragment i przejdź do kolejnego.

W tym momencie można porównać jak "szumi lakier" przed glinkowaniem i jaki jest "cichy" po. Przesuń suchą dłonią po suchym lakierze (na fragmencie "przed" i "po"). Zobaczysz ogromną różnicę. Również w gładkości lakieru.
I to chodzi!
Taki lakier ma już spory połysk, gładkość, śliskość. Taki lakier mocno ułatwia spływanie wody i brudu. Taki lakier ma ogromny wpływ na trwałość powłoki woskowej.

Pamiętaj (!) o odpowiednim zwilżaniu powierzchni. To ważne.

To z grubsza tyle o glinkowaniu. :)

Jeśli uznacie, że warto ten opis wrzucić do osobnego wątku, proszę to zrobić, albo proszę o info, to ja założę nowy wątek.



Osoby, które nie zaglądały do mojego wątku powitalnego informuję, że znajdują się tam informacje na temat rabatu dla forumowiczów.
uzytkownicy/konik-t3655.html#p45733


Spokojnej nocy. :medit:

Awatar użytkownika
PiotrWawaBmw
Posty: 802
Rejestracja: 30 maja 2015, o 09:58
Moje auto: BMW E38 silnik M57
Lokalizacja: WWL

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: PiotrWawaBmw » 22 mar 2016, o 01:53

@ Sylwek używałem Collinite 476 dobry produkt, ale jest ciężki do polerowania niż z Poorboy przy takiej samej aplikowanej powierzchni – polecam a koszt jest porównywalny.
@ Maciej „Konik” jeżdżący śmiertelniku ;D , co do reklamy i mojej opinii, że się łapie w jakieś dziwne statystyki no cóż na moim profilu jest pokazany rocznik :D no to teraz pokazałeś magię jak harry potter a tak na poważnie jak rozmawialiśmy telefonicznie trochę mamy dystansu do życia i nie dajmy się zwariować w tym świecie gdzie jest ważny biznes i interes. Wiem, że masz doświadczenie i dużo większe od moich dokonań myślę, że można na Ciebie liczyć radą lub wskazówką jak dobrze przygotować i nawoskować swoje auto. Nie jestem wrogo nastawiony do właścicieli innych aut myślę, że w tym punkcie za mocno do siebie wziąłeś mój komentarz. Każdy wybiera auto, jakie mu pasuje i budżetu jedni dbają drudzy nie i bez znaczenia na markę auta, ale kierowców Daci i Toyoty nie cierpię ;D . Co do testów widzę, że Sylwek podjął temat można spróbować wykonać temat do ustalenia.

Maciej bardzo dziękuje za merytoryczny materiał widać, że masz bardzo duże doświadczenie, które przekazujesz i dzielisz się z nami.

Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 02:08

Supermen pisze:Konik jakim zabytkiem jeździłeś na co dzień? Pochwal się? Ja sobie nie wyobrażam jeździć moją Syreną codziennie ;D
Eeee, dlaczego nie? Ja jeździłem np. Citroenem DS Break z 73 roku po całej Polsce, ale i po Niemczech również. Zdarzały się trasy (w jeden dzień) Konin - Góra Żar, Konin - Gdańsk, Konin - Ustroń koło Wisły, Konin - Stargard Szczeciński - Konin, a także Konin - Berlin, nocleg i następnego dnia Frankfurt... nad Menem.
Jeździłem też Mercedes 114 250 CE z 1970, Mercedes 114 280 z 1974, Mercedes 126 560 SEC z 1991, Porsche 911 964 z 1992, ale i garbusami, Alfą Romeo Alfasud z 1977. A także Hondą Gold Wing 1100 z 1984 (ciekawy egzemplarz z końcówki produkcji, oficjalnie 1100 produkowana była do 83). Były też inne, ale nie jeżdżące, np. Citroen DS pierwszej serii z 1958.
Supermen pisze:Na tych filmach to aby na pewno wosk? Bo auto kropelkuje jak po ceramice :>
Nie mam w zwyczaju kłamać, czarować, bajerować. Jeśli, o czymś mówię, to tak jest. Zrobiłem to, sprawdziłem. Można to przyjąć lub nie. Tak mam i już. Oczywiście zdarza mi się mylić. Wtedy potrafię przyznać się do pomyłki, błędu, przeprosić.
Nie dotyczy to oczywiście tego przypadku. Wiem co było nakładane i jak auto było prowadzone przez rok. Żałuję tylko, że Klient "zachciał" sobie czegoś nowego. Test został przerwany i nie wiem jak długo wosk siedziałby jeszcze na lakierze.
Supermen pisze:Masz dostęp do ceramiki aby to sprzedać jako produkt a nie jako usługę?
Nie mam, ale jaki to problem? Wystarczy pojechać na szkolenie i "otworzyć" sobie możliwość kupowania. Ja nie jestem zwolennikiem powłok kwarcowych i ceramicznych. Podam tylko jeden argument i nie będę się dalej wypowiadał wypowiadał, ponieważ nie mam również w zwyczaju mówić o konkurencji. A już na pewno nie źle.
Otóż zauważ, że każda (ale to każda) powłoka się zapycha jeśli jej odpowiednio nie pielęgnujesz. Jeśli myjesz auto raz kiedyś, a na lakierze jest wosk (nawet drogi) położony własnoręcznie, to możesz - jak np. Piotr - nałożyć sobie nową warstwę co miesiąc (warto starą zmyć). Koszt? Poza Twoją pracą jakieś kilka-kilkanaście złotych. No dobra niech będzie, że 50 zł. Jeśli zapchasz ceramikę, czy kwarc... koszt jest... hm... wyższy.

Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 02:28

PiotrWawaBmw pisze:na moim profilu jest pokazany rocznik :D no to teraz pokazałeś magię jak harry potter
Hehe, no to strzeliłem magiczną różdżką. ;D A Ci powiem, że taki jestem bystry, że jak przeczytałem, że na profilu jest rocznik, to spojrzałem w prawo i czytam i czytam i czytam... posty, dołaczył, blog, auto... ale kurna gdzie rocznik? :dunno: Po chwili zbiłem kulki - profil. Jasne. Nie zaglądałem tam. Ale pewnie w to nie uwierzysz. Jak w reklamę. ;)
PiotrWawaBmw pisze:rozmawialiśmy telefonicznie trochę mamy dystansu do życia
Tak, pamiętam. Dobrze jest mieć dystans. :thup:
PiotrWawaBmw pisze:i nie dajmy się zwariować w tym świecie gdzie jest ważny biznes i interes.
Tak, nie dajmy się. Biznes, interes... ważny, kasa, owszem jest potrzebna, ale nie to jest najważniejsze. Poza tym pomysł na kosmetyki zrodził się z zainteresowań, zabawy, odskoczni. Dziś da się z tego żyć. Ale - co istotne - nie z tego żyję. :) To nadal w ramach zainteresowań. I będę dalej to rozwijał, bo fajnie, kiedy praca bawi, a jeśli jeszcze przynosi kasę, to już całkiem fajnie. Dlatego moje starania, pomoc, dzielenie się wiedzą nie wynika z przymusu, a z frajdy jaką mi daje. Choć czasem - przyznaję - przeginam z nocnym siedzeniem i klepaniem w klawiaturę. Dlatego zaczynam nowy projekt. Mniej absorbujący. :)
PiotrWawaBmw pisze:Nie jestem wrogo nastawiony do właścicieli innych aut myślę, że w tym punkcie za mocno do siebie wziąłeś mój komentarz.
Ok, cieszę się. Pewnie się pomyliłem w odbiorze. Jest ok. :thup:
PiotrWawaBmw pisze:kierowców Daci i Toyoty nie cierpię ;D .
:> ;D
PiotrWawaBmw pisze:Co do testów widzę, że Sylwek podjął temat można spróbować wykonać temat do ustalenia.
Czyli Sylwku działamy, czekam na odpowiedzi i będziemy sobie układać szczegóły. :)
PiotrWawaBmw pisze:Maciej bardzo dziękuje za merytoryczny materiał widać, że masz bardzo duże doświadczenie, które przekazujesz i dzielisz się z nami.
I ja dziękuję.


No to idę do Twojego profilu zobaczyć ten rocznik. :D

Awatar użytkownika
PiotrWawaBmw
Posty: 802
Rejestracja: 30 maja 2015, o 09:58
Moje auto: BMW E38 silnik M57
Lokalizacja: WWL

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: PiotrWawaBmw » 22 mar 2016, o 08:55

Maciej wielki szacunek dla Ciebie w zakresie wiedzy i osoby. Świetnie przedstawiasz i dobrze się czyta Twój materiał na temat detailingu :thup: widać, że jesteś profesjonalistą. ....ps. chciałem coś uszczypliwego napisać, ale nie będę taki już wredny śmiertelniku :D . Miłego dnia

Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 10:51

Dziękuję. :)

Awatar użytkownika
Supermen
Site Admin
Posty: 1628
Rejestracja: 11 kwie 2011, o 22:44
Moje auto: BMW E38 750iL

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Supermen » 22 mar 2016, o 13:10

Konik pisze:
Supermen pisze:Konik jakim zabytkiem jeździłeś na co dzień? Pochwal się? Ja sobie nie wyobrażam jeździć moją Syreną codziennie ;D
Eeee, dlaczego nie? Ja jeździłem np. Citroenem DS Break z 73 roku po całej Polsce, ale i po Niemczech również. Zdarzały się trasy (w jeden dzień) Konin - Góra Żar, Konin - Gdańsk, Konin - Ustroń koło Wisły, Konin - Stargard Szczeciński - Konin, a także Konin - Berlin, nocleg i następnego dnia Frankfurt... nad Menem.
Jeździłem też Mercedes 114 250 CE z 1970, Mercedes 114 280 z 1974, Mercedes 126 560 SEC z 1991, Porsche 911 964 z 1992, ale i garbusami, Alfą Romeo Alfasud z 1977. A także Hondą Gold Wing 1100 z 1984 (ciekawy egzemplarz z końcówki produkcji, oficjalnie 1100 produkowana była do 83). Były też inne, ale nie jeżdżące, np. Citroen DS pierwszej serii z 1958.
Widać nie jeździłeś syreną ;D Te auta które wymieniłeś to inna liga :thup: Też bym starym Mercem śmigał na co dzień. Pochwal się jakimiś fotkami. Na pewno nie tylko ja chętnie popatrzę.
Konik pisze:
Supermen pisze:Na tych filmach to aby na pewno wosk? Bo auto kropelkuje jak po ceramice :>
Nie mam w zwyczaju kłamać, czarować, bajerować. Jeśli, o czymś mówię, to tak jest. Zrobiłem to, sprawdziłem. Można to przyjąć lub nie. Tak mam i już. Oczywiście zdarza mi się mylić. Wtedy potrafię przyznać się do pomyłki, błędu, przeprosić.
Nie dotyczy to oczywiście tego przypadku. Wiem co było nakładane i jak auto było prowadzone przez rok. Żałuję tylko, że Klient "zachciał" sobie czegoś nowego. Test został przerwany i nie wiem jak długo wosk siedziałby jeszcze na lakierze.
W czasach "oszustw na wnuczka", pokazów pościeli i garnków za 10 tys, życie przedstawiciela handlowego jest przekichane. Ja bardzo ostrożnie do wszystkiego podchodzę. Przez to, że miałem do czynienia z ochroną konsumenta od strony prawnej, się tego wszystkiego naoglądałem jak strażak pożarów i jestem nadmiernie ostrożny. Musisz przywyknąć :p :D
Konik pisze:
Supermen pisze:Masz dostęp do ceramiki aby to sprzedać jako produkt a nie jako usługę?
Nie mam, ale jaki to problem? Wystarczy pojechać na szkolenie i "otworzyć" sobie możliwość kupowania. Ja nie jestem zwolennikiem powłok kwarcowych i ceramicznych. Podam tylko jeden argument i nie będę się dalej wypowiadał wypowiadał, ponieważ nie mam również w zwyczaju mówić o konkurencji. A już na pewno nie źle.
Otóż zauważ, że każda (ale to każda) powłoka się zapycha jeśli jej odpowiednio nie pielęgnujesz. Jeśli myjesz auto raz kiedyś, a na lakierze jest wosk (nawet drogi) położony własnoręcznie, to możesz - jak np. Piotr - nałożyć sobie nową warstwę co miesiąc (warto starą zmyć). Koszt? Poza Twoją pracą jakieś kilka-kilkanaście złotych. No dobra niech będzie, że 50 zł. Jeśli zapchasz ceramikę, czy kwarc... koszt jest... hm... wyższy.
No tak ale o ceramikę się dba normalnie jak o lakier. Można ją nawet woskować jak dobrze pamiętam. Więc o ile jest się świadomym auto maniakiem to jest to wg mnie najlepsze rozwiązanie. Tym bardziej, że ceramika trochę też ochrania lakier przed mikro uszkodzeniami a wosk już nie. Poza tym ja do tego stopnia jestem "zakochany" w moich samochodach, że tych najważniejszych dla mnie nie eksploatuję w brzydką pogodą, w zimę, omijam zabrudzenia na drodze, nie staję w miarę możliwości pod drzewami itp. ;D

Konik pisze:Tak, nie dajmy się. Biznes, interes... ważny, kasa, owszem jest potrzebna, ale nie to jest najważniejsze. Poza tym pomysł na kosmetyki zrodził się z zainteresowań, zabawy, odskoczni. Dziś da się z tego żyć. Ale - co istotne - nie z tego żyję. :) To nadal w ramach zainteresowań. I będę dalej to rozwijał, bo fajnie, kiedy praca bawi, a jeśli jeszcze przynosi kasę, to już całkiem fajnie. Dlatego moje starania, pomoc, dzielenie się wiedzą nie wynika z przymusu, a z frajdy jaką mi daje. Choć czasem - przyznaję - przeginam z nocnym siedzeniem i klepaniem w klawiaturę. Dlatego zaczynam nowy projekt. Mniej absorbujący. :)
Rzadko kiedy albo wcale nie da się połączyć pasji z pracą. Tym bardziej winszuję :thup: Moją połowicę namawiam, żeby też coś w zakresie detailingu hobbystycznie/zarobkowo zaczęła robić w wolnej chwili :D Kobieta w tej branży to raczej nie częsty widok.
Chojnickie Muzeum Motoryzacji i Techniki
https://www.facebook.com/Chojnickie-Muz ... 857838311/

Automobilklub Chojnicki
https://www.facebook.com/akchojnicki

Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 17:24

Jasne, że Syreną, to wyzwanie. Dlatego Syreny nie miałem. :D
Jeszcze sobie przypomniałem, że był Ford Transit MK2 Oldkool. Nie chciałbym dostać po łapach za śmiecenie w wątku. Wyglądał tak:
Obrazek
Tu więcej fotek: www.capri.pl/car/6017&img=large
A potem wyglądał tak:
Obrazek
Tu więcej fotek: http://www.capri.pl/car/6017/4511

Już dawno przywykłem, że ludzie nie wierzą. Może czas uwierzyć Konikowi. :)

No tak, ale po co ceramika na autach, których "nie eksploatuję w brzydką pogodą, w zimę, omijam zabrudzenia na drodze, nie staję w miarę możliwości pod drzewami itp." ;D

Fakt, kobieta w branży, to nie częsty widok.

:thup:

Awatar użytkownika
Supermen
Site Admin
Posty: 1628
Rejestracja: 11 kwie 2011, o 22:44
Moje auto: BMW E38 750iL

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Supermen » 22 mar 2016, o 21:16

Konik pisze:No tak, ale po co ceramika na autach, których "nie eksploatuję w brzydką pogodą, w zimę, omijam zabrudzenia na drodze, nie staję w miarę możliwości pod drzewami itp." ;D
No tak a po co hołubić sprzęty użytkowe, "stare pety", paliwożerne landary? Po co zbierać złomy, jeździć na jakieś zloty i spędzać godziny w zimnym garażu?

Nigdy nie próbuj zrozumieć pasjonata :D
Chojnickie Muzeum Motoryzacji i Techniki
https://www.facebook.com/Chojnickie-Muz ... 857838311/

Automobilklub Chojnicki
https://www.facebook.com/akchojnicki

Konik
Posty: 19
Rejestracja: 9 mar 2016, o 14:43
Moje auto: Matiz

Re: Car Detailing - opinie , porady, produkty, metody

Post autor: Konik » 22 mar 2016, o 21:25

Fakt. Rozumiem. Nie rozumiem. ;)

ODPOWIEDZ